Posts Tagged ‘Wstęp pracy magisterskiej’

Czy fotografia może istnieć bez światła? Jeśli przyjąć, że w wirtualnej rzeczywistości istnieje wirtualne światło, to musimy się zgodzić z faktem, że powstanie tam wirtualna fotografia, czyli obrazy będący rejestracją tejże wirtualnej przestrzeni.

Spowodowane przez rozwój technologii zmiany w psychice ludzkiej i wszystkim co znamy, przewidywano już dawno. Początek ery komputerów wyraźnie zarysował koniec „ery przemysłowej”. Tofflerowska „trzecia fala” nie tylko nadchodzi, a już jest w pełnym rozkwicie. Wiele przepowiedni Tofflera się sprawdziło, jednak on sam miał świadomość, że przewidywanie przyszłości metodą ekstrapolacji jest częściowo bez sensu[1], gdyż myśląc w ten sposób bawimy się we wróżkę zakładając, że tak naprawdę to nic się nie zmieni. Po prostu pewnych rzeczy nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Sam Toffler opisując „erę trzeciej fali” rozpisywał się o urządzeniach telekomunikacyjnych, videotelefonach, satelitach, kopiarkach i „biurach bez papieru”, jednak nie wspomniał ani słowa o internecie… [Toffler]. Wiele wynalazków wdrożonych w życie okazało się totalną klapą jak na przykład nietrafione wynalazki typu WAP, MMS, itp.[2] a inne przyjęły się doskonale, choć często w zupełnie innej formie lub środowisku niż zaplanowali to sobie projektanci – np. SMS[3]. Wszystkie wnioski zawarte w tej pracy mogą być więc w znacznej mierze tylko fantazjami – bardzo często takie fantazje, nazywane przewidywaniami są nietrafione[4]. Być może zaczynamy się zbliżać do „czwartej fali”, której jeszcze nie potrafimy nawet zdefiniować. Nowej epoki, która zmieni (tak jak poprzednie) cały świat i społeczeństwo. Czy jednak tak jak w Solaris, nie stykamy się czasem z czymś ogromnym czego nie jesteśmy w stanie ogarnąć zmysłami, nie mówiąc już o tym żeby zrozumieć [Lem 1982], choć bardzo tego pragniemy…

Obecnie możemy przewidywać dwa scenariusze społeczeństwa przyszłości: społeczeństwo wirtualne (cała aktywność ludzka odbywać się będzie w rzeczywistości wirtualnej) lub społeczeństwo androidów (jak to barwnie opisuje Steiner – „transplantacja organów, klonowanie, zapład- nianie in vitro, (…) wszczepianie do kory mózgowej elektrod i końcówek z włókien optycznych, (…) witalne organy zostaną zastąpione a mózgi będą pobudzane elektrochemicznie” [Steiner]. Czy rzeczywistość wirtualna będzie tą „czwartą falą”? Czy tylko zjawiskiem należącym jeszcze do „fazy schyłkowej, naszej ery”, prowadzącym do świata współdzielonego z androidami [por. Dick]?

Tego oczywiście nie wiemy, choć najbardziej prawdopodobny wydaje się schemat hybrydowy[5] z lekką przewagą wirtualności nad implantami. Szczególnie, że częściowo jesteśmy już cyborgami – w sensie psychicznym, a nie cielesnym.

„Era cyborgów jest tu i teraz: gdziekolwiek jest samochód, wideo, telefon, komputer. To czy jesteś cyborgiem nie zależy wcale od ilości silikonu pod skórą, czy liczby protez składających się na twoje ciało. Świat stał się maszynowo-ludzką siecią: złożoną hybrydą mięsa, metalu i krzemu, w której zniknął problem tego co jest naturalne, a co sztuczne. Cyborgi nas nie otaczają, ale wchłaniają: biurowe sieci komputerowe, automatyczne linie produkcyjne, mass-media: to generowane przez cyborgi cyfrowe konstrukcje dla których surowcem jest ludzkie mięso, informacja, plastik, krzem i żelazo.” [Kudlatz]

Co więc się stanie, kiedy cała aktywność ludzka przeniesie się do „świata wirtualnego” (Virtual Reality) – piszę tutaj o VR w rozumieniu pełnym, tzn. nie w takim kształcie jaki mamy dzisiaj, czyli potocznie nazywane tak gry „3D”[6], MUD’y[7], internet, hełmy VR, itp. Chodzi mi o VR w „pełnym zanurzeniu” (full lub total immersion), kiedy człowiek jest zanurzony jest w wirtualnej rzeczywistości nie za pomocą zmysłów – oczy, uszy, dotyk, a za pomocą bezpośredniego połączenia komórek nerwowych (rdzeń, mózg, itp) do hardware’u VR.

Czy oczy ludzkie będą zupełnie niepotrzebne i co w takiej sytuacji zrobi wirtualny flaneur? Co więc stanie się z fotografią? Czy będzie tylko obiektem w wirtualnym muzeum[8], czy też będziemy mieli do czynienia fotografią wirtualną[9]? Aby podjąć próbę stworzenia jednej z możliwych odpowiedzi na pytanie „co się stanie z fotografią”, najpierw przyjrzyjmy się co prowadzi do jej wirtualizacji.

[1] por. Fotografia cyfrowa. Ontologia bytu immaterialnego. [w:] [Zawojski 2002]

[2] zob. Sterling, B. The Dead Media Project [on-line] http://www.deadmedia.org/

(6.09.2006)

[3] SMS – (ang. Short Messages Service) – system przesyłania krótkich wiadomości tekstowych w sieciach telefonii przenośnej (komórkowej)

[4] „futurolodzy informowali pod koniec zeszłego wieku (chodzi o wiek XIX – przyp. WK) o tym, że jeśli nie zostaną podjęte żadne kroki w celu ograniczenia emisji, to w przeciągu kilkudziesięciu lat ulice Londynu pokryją się dwumetrową warstwą łajna końskiego w obfitości produkowanego przez dynamicznie rozwijający się transport kołowy”

[za: http://www.zb.eco.pl/zb/72/polemiki.htm (22.08.2006)], jak zauważa brytyjski wydawca Norman Macrae, „rozwój tendencji z lat osiemdziesiątych XIX wieku musiałby się skończyć pogrzebaniem dzisiejszych miast pod warstwą końskiego nawozu” [Meadows, D., et al. (1972) The Limits to Growth, New York: Universe Books); Passell, P., Roberts, M. Ross, L. (1972) Review of The Limits to Growth, New York Times Book Review; za: http://www.mises.pl/site/subpage.php?id=66&content id=158&view=full]

[5] Warto w tym momencie przywołać przykład już skonstruowanego i zaprezentowanego na Massachusetts Institute of Technology (MIT) urządzenia – „ubieralnej technologii” pomagającej ludziom chorym na autyzm. Jest to jak powiedział Joseph Paradiso – dyrektor MIT Media Lab’s Responsive Environments Group, jeden z przykładów na budowanie „fizjologicznych interfejsów pomiędzy ludźmi a systemami obliczeniowymi”.

[6] 3D – (ang. 3 dimensions – trójwymiarowe) określenie to jest oczywiście umowne,

gdyż przedstawiane tak przedmioty nie są bryłami trójwymiarowymi, to nawet nie iluzja, a tylko umowna sugestia za pomocą standardowych metod takich jak np. perspektywa. Obraz pozostaje płaszczyzną dwuwymiarową i jako taki dociera do zmysłu wzroku.

[7] MUD (ang. Multi User Dungeons – Lochy Wieloosobowe) – komputerowe (w odróżnieniu od gier RPG) gry „przygodowe” (przeciwieństwo do zręcznościowych) w które może grać jednocześnie wielu użytkowników. W podstawowej wersji gry typu MUD są tekstowe – bez grafiki. Czasami skrót MUD rozwija się jako Multi User Dialogues (Dialogi Wieloosobowe), Multi User Domain (Wieloosobowa Posiadłość) lub żartobliwie Multi – Ungraduate Destroyer (Masowy Niszczyciel Studentów) [za: Sitarski]

[8] oczywiście w takim muzeum mogły by znajdować się nie same obiekty fotograficzne takie jak odbitki czy slajdy, a tylko ich konstrukty – cyfrowe modele lub cyfrowe kopie

[9] „fotografia wirtualna” – obraz fotorealistyczny uzyskany bez użycia realnych urządzeń fotograficznych (bez użycia światła), oglądany tylko w przestrzeni wirtualnej (tzn. bez użycia oczu). Zdjęcie wirtualne było by rejestracją czegoś, co „widzi” (lub może powstać w wyniku innych zjawisk) człowiek „zanurzony” (immersion) w rzeczywistości wirtualnej

– podobnie jak możemy zrobić tzw. „zrzut ekranowy”, zatrzymując to co się dzieje na ekranie komputera. Do fotografii wirtualnej nie można zaliczyć oglądanych w VR cyfrowych kopii fotografii powstałych wcześniej w „realu”.

Reklamy