Posts Tagged ‘Sztuczna inteligencja w fotografii’

Definicja SI

Modelowanie rzeczywistości, komputery szachowe, HAL 9000… to wszystko bardzo zbliża nas do skonstruowania (zaprogramowania?) sztucznej inteligencji, jednak cały czas realizacja tej idei pozostaje na wyciągnięcie palców – tuż, tuż… Lecz czym właściwie jest SI? Obecnie nie ma jednoznacznej definicji, pozwalającej sprawdzić czy jakaś maszyna jest już SI czy jeszcze nie… Generalnie taka maszyna ma udawać ludzki umysł, jednak jest to bardzo nieprecyzyjne określenie. Przyjrzyjmy się więc, jak zdefiniowali sztuczną inteligencję dwaj badacze SI – Turing i Lem.

Test Turinga wygląda następująco: sędzia – człowiek – prowadzi rozmowę w języku naturalnym z pozostałymi stronami. Jeśli sędzia nie jest w stanie wiarygodnie określić, czy któraś ze stron jest maszyną czy człowiekiem, wtedy mówi się, że maszyna przeszła test. Zakłada się, że zarówno człowiek jak i maszyna próbują przejść test jako człowiek.

Test pochodzi od zabaw polegających na zgadywaniu płci osoby znajdującej się w innym pokoju przy pomocy serii pytań i odpowiedzi pisanych na kartkach papieru. W pierwotnym pomyśle Turinga uczestnik ludzki musiał udawać przeciwną płeć, a test był ograniczony do pięcio­minutowej rozmowy. Dziś nie uważa się tych cech za podstawowe i zasadniczo nie umieszcza w specyfikacji testu Turinga[1].

Stanisław Lem: „Decydującym kryterium, które dowodziłoby powstania sztucznej inteligencji, byłaby rozmowa z maszyną. Mój nieczłowieczy partner miałby za zadanie opowiedzieć własnymi słowami jakąś przedstawioną mu anegdotę lub historię, zachowując przy tym cały sens mojej opowieści. Dla ostrożności należałoby tego rodzaju test powtórzyć kilkakrotnie.” [Lem 2001]

Teraz więc pozostaje nam już tylko zająć się konstruowaniem maszyny spełniającej te testy, albo w przypadku kiedy nie jesteśmy inżynierami/kompu­terowcami, możemy zastanowić się nad sytuacją, kiedy zaprzężone do pozyski­wania danych maszyny SI, zetkną się z problemem przerostu popytu nad podażą…

Gdy zabraknie danych…

Zapotrzebowanie na informacje wzrasta z dnia na dzień (być może z minuty na minutę). Ludzie coraz częściej szukają danych w internecie, coraz więcej danych trafia do internetu… Coraz rzadziej ludzie szukają danych w realu. Wzrost wydajności indeksowania treści w internecie jest ogromny – Google chce zaindeksować CAŁY świat, lecz nie może tego zrobić, bo niektóre treści są nieindeksowalne. Być może treści takie będą (lub już są) blokowane/kasowane [por.: Lipszyc], tak jak na przykład w Chinach blokowane są treści dotyczące praw człowieka [zob.: Internet].

Może dojść do takiego momentu, że zapotrzebowanie na informacje w internecie, a w przyszłości w VR, będzie tak ogromne (i cenne), że SI zaczną fabrykować np. ilustracje, aby zaspokoić te potrzeby.

„Wszelka działalność podmiotu, jeśli ma kształtować tożsamość, musi posiadać odniesienie do pamięci. Wszelka percepcja odnosi się tyle do bodźców doświadczanych, co do pamięci, bez względu na to, czy mamy na myśli tożsamość społeczeństw, czy tożsamość jednostek, czy mówimy o tożsamości kształtowanej przez zewnętrzne postrzeżenia innych odnoszące się do podmiotu, czy o wewnętrznych spostrzeżeniach podmiotu odnoszących się do siebie samego.” [Brzeziński]

Brzeziński pisze o tym, że nie można stworzyć „czegoś z niczego”. Wszystko co powstaje, ma odniesienia, a właściwie jest pochodną tego co już było. Źródłem danych dla umysłu jest pamięć i ikonosfera [Porębski] – tak samo Sztuczne Inteligencje będą tworzyć nowe dane (m.in. wizualne) w oparciu o „to-co-było” [Barthes]

SI zaczną same tworzyć sztukę i kulturę[2], żeby mieć, co indeksować. Aby to robić, SI będą musiały korzystać z „infoikonosfery” [zob.: Kierus 2o06b], czyli stworzonego w internecie „wizualnego horyzontu możliwości wizualnych” [Szpociński]. Aby stworzyć perfekcyjną „podróbkę” SI muszą dokładnie analizować dotychczasowe obrazy powstałe w „realu”, fizykę światła, odbicia, bilans energetyczny. Już w tej chwili dostępne oprogramowanie działające na wyspecjalizowanych stacjach graficznych potrafi (oczywiście dzięki ludziom-operatorom) generować obrazy znacznie lepsze jakościowo od klasycznej fotografii. [zob.: Fotografia „wirtualna”] W kontekście tego co jest bardziej prawdziwe – fotografia wirtualna czy realna, warto przypomnieć anegdotyczną rywalizację pomiędzy Parrasjosem a Zeuksisem – polegający na tym, kto namaluje bardziej realne (czyt. hiperrealne) winogrona. Wygrał Zeuksis – do jego malowidła przylaty­wały wróble…[3]

Co gorsza, jak wiemy, sztuczne inteligencje prawdopodobnie będą w stanie się udoskonalać, a być może samoreplikować [por. Gibson] – ludzie zaczną być niepotrzebni [por. Matrix] – prawdopodobnie powstanie „podziemie” (odejście od technik cyfrowych) – zawsze jako „kontra” do zjawisk popularnych (pop) powstaje coś, co jest spowodowane wewnętrzną ludzką potrzebą przeciwstawienia się statystycznej „normalności”, czyli tzw. „off” [por. Matrix; Seksmisja; Kierus 2006a].


[1] za: Wikipedia [on-line] pl.wikipedia.org/wiki/Test Turinga (11.08.2006)

[2]  zob.: Bruszewski, W. (1988) Radio Ruine der Kunste Berlin. [on-line] voytek.pl/radio.htm (26.06.2006), zob.: Kierus, W. (2005-2006) Sztuczny Inteligent. [on-line] pracovnia.pl/sztuczny inteligent/ (26.06.2006)

[3]  zob.: portalwiedzy.onet.pl/26042….zeuksis.haslo.html (12.08.2006)