Posts Tagged ‘historia fotografii’

Gdy w Paryżu przygotowywano się do uroczystego ogłoszenia wynalazku Niepce’a i Daguerre’a, niemal w tym samym czasie w Londynie inny twórca fotografii Henry Fox Talbot (1800-1877) miał już wykonanych kilka doświadczeń, które pozwoliły w tej dziedzinie pójść o krok naprzód. Zarówno Niépce, jak i Daguerre swoje fotografie wykonywali na nieprzeźroczystych płytach miedzianych. Uzyskiwane przez nich obrazy były więc jedynymi w swoim rodzaju – można je było reprodukować, nie dawały się powielać. Inaczej było w przypadku doświadczeń Talbota, który do historii przeszedł jako odkrywca procesu negatywowo – pozytywowego, stosowanego po dzień dzisiejszy.
Talbot nie popełnił błędu Niépce’a i swoje badania chemiczne oparł na związkach srebra, kontynuując doświadczenia poprzedników i rodaków: Thomasa Wedgwood’a (1771-1805) i Humphry Davy’ego (1778-1829), którzy już na początku XVIII wieku na wyprawionej białej skórze, powleczonej azotanem srebra, uzyskali sylwetki różnorodnych przedmiotów. Efekt ich prac był interesujący. W miejscach, gdzie nie dochodziło światło otrzymywali przeźroczyste tło, tam gdzie dochodziło – czarne. Były to więc negatywy. Nie  poradzili sobie niestety z utrwalaniem. Ich osiągnięcia zainspirowały Talbota, aby pójść tą drogą. Swoje pierwsze zdjęcie negatywowe wykonał w sierpniu 1835 roku. Długo nie doceniał wagi i znaczenia tych doświadczeń oraz otrzymywanych efektów.
Talbotowi największy kłopot sprawiało utrwalenie uzyskiwanych obrazów na przygotowanym przez siebie materiale światłoczułym. A był to bardzo cienki papier, nasycony chlorkiem srebra, spełniający po wywołaniu i utrwaleniu rolę negatywu, którego przeźroczystość uzyskiwał poprzez późniejsze nawoskowanie. Na takim materiale powstała najstarsza zachowana, wykonana w 1835 roku przez niego fotografia. Początkowo utrwalał uzyskiwane fotografie roztworem soli kuchennej, a od 1839 roku tiosiarczanem sodu Na2S2O3 x 5H20 – stosowanym i dziś (wynalezionym przez Fredericka Williama Herschela, żyjącego w latach 1792-1871).
Talbot nad swoją metodą – kalotypią, zwaną często od jego nazwiska talbotypią, pracował samodzielnie. Gdy dowiedział się o doświadczeniach Francuzów, przesłał na początku 1839 roku do Królewskiego Towarzystwa Naukowego w Londynie opis sposobu otrzymywania na papierze obrazów malowanych światłem. W przesłanym sprawozdaniu wskazywał głównie na metodę i kierunki dociekań. Widząc w niej wiele wad, pomniejszył znaczenie swych badań. Być może właśnie to zdecydowało, że metoda ta, opatentowana w 1841 roku nie upowszechniła się. Wskazywała jednak sposoby i drogi rozwoju wynalazku.

Reklamy