Wtrysk jedno punktowy SPI

System polega na wtrysku paliwa jednorazowo na każdy obrót wału silnika, tzn. dwa razy w cyklu. Ilość paliwa jest dozowana z centralki wtryskowej bazującej na danych otrzymywanych z różnych sensorów.

Wtrysk wielopunktowy MPI

System wielopunktowy charakteryzuje się tym, że ma jeden wtrysk na każdy cylinder ulokowany blisko zaworów ssania. W systemie tym wszystkie wtryskiwacze są sterowane równocześnie i dostarczają jedną dawkę paliwa na każdy obrót wału korbowego silnika. Ich działanie może być łatwo przerwane oddziaływując na jeden przewód, który łączy z centralką wtryskową.

Bezpośredni wtrysk gazu (FLYING INJECTION)

W wyniku wieloletniej pracy konstruktorów, reprezentujących lidera wśród producentów samochodowych systemów gazowych, powstał nowy oryginalny układ zasilania FLYING INJECTION. System wtrysku gazu jest odpowiedzią na coraz bardziej surowe przepisy, dotyczące ochrony środowiska oraz wymogi w dziedzinie elektroniki i mechaniki, nowoczesnych systemów zasilania benzynowego, pojazdów samochodowych. Prezentowany system jest ewolucją dotyczącą rozwiązań, z myślą o autach nowej generacji, produkowanych wyłącznie z systemem wtrysku benzyny, kontrolowanym przez sondę lambda.

Poniżej przedstawiamy schemat ideowy systemu:

Kompletny zestaw montażowy składa się częściowo z elementów tradycyjnej instalacji takich jak:

– zbiornik z wielozaworem, komorą szczelną i zaworem tankowania

– osprzęt montażowy i komplet przewodów miedzianych zasilania i tankowania)

– elektrozawór gazowy oraz nowych elementów, specyficznych dla prezentowanego systemu takich jak:

– reduktor BRC model GENIUS

– dystrybutor dozownik gazu model SMART

– centrala wtrysku gazu model FLY GAS

– ewentualne dodatkowe moduły elektroniczne (dla konkretnego modelu auta).

Jak wynika z zestawienia , wyeliminowane zostały tradycyjne (kosztowne) elementy systemu takie jak:

– miksery, dobierane indywidualnie do typu zasilania auta

– pierścienie przeciwwybuchowe

– otwieracze przepływomierzy

– attuatory, silniki krokowe (STEP MOTOR) lub regulatory ręczne

– elektrozawory przepływu powietrza, odcięcia minimum itp.

Podstawowe elementy nowego systemu charakteryzują się następującymi cechami:

Reduktor GENIUS

Posiada tylko jedną komorę rozprężania wyposażoną w odpowiednie powierzchnie wymiany termicznej i systemem kompensacji ciśnienia, kontrolujący wartość ciśnienia gazu na wyjściu z reduktora. Zadaniem reduktora jest utrzymanie ciśnienia na stałym poziomie, powyżej wartości ciśnienia kolektora ssącego pojazdu Reduktor jest tarowany w taki sposób, aby uzyskiwał zróżnicowanie ciśnienia, względem kolektora ssącego, na poziomie nie wyższym niż 150 kPa. Dla silników ssących ma także znaczenie ciśnienie maksymalne. W przypadku silników z turbodoładowaniem wartość ciśnienia nie przekracza 260kPa. Sposób mocowania (położenie) reduktora w komorze silnika jest bez znaczenia, pod warunkiem, że istnieje możliwość podłączenia do układu chłodzącego silnik i spełnione są wymogi bezpieczeństwa.

Dystrybutor SMART

Jest nowoczesnym urządzeniem, które spełnia wewnątrz systemu rolę dotychczas realizowaną przez attuator, silnik krokowy lub regulator ręczny.

SMART kieruje i kontroluje przepływ gazu do przewodów dolotowych kolektora ssącego. Ciśnienie gazu między „górą” a „dołem” dystrybutora, czyli między wyjściem a wejściem gazu, może być zróżnicowane i wahać się na poziomie 100 – 200 kPa. Poza funkcją dozowania ilości gazu, dystrybutor SMART, pod kontrolą centrali FLY GAS, zapewnia natychmiastową gotowość odpowiedzi w zakresie zwiększonego lub zmniejszonego zapotrzebowania na paliwo Gwarantuje to natychmiastową reakcję silnika na zmieniające się, realne warunki jazdy na drodze. Symetria przewodów odchodzących z dystrybutora zapewnia właściwe rozdzielenie mieszanki gazowej na różne cylindry.

Praktycznie nie znaczenia czy system obsługuje auto 4-5-6-8 cylindrowe oraz w jakim układzie je zastosowano. SMART może zasilać silniki o mocy do 100kW. Powyżej tej wartości system należy wyposażyć w dwa lub więcej moduły, połączone ze sobą równolegle. Zasada działania nie ulegnie z tego powodu żadnej zmianie.

Centrala FLY GAS

Skomplikowana, nowoczesna centrala spełnia wiele zadań związanych z kontrolą mieszanki, wskazywanie poziomu gazu w zbiorniku oraz funkcje przełączania zasilania benzyna – gaz. W fazie instalacji centrala jest podłączona do komputera osobistego PC, który realizuje funkcje programowania i kontroli systemu. Komputer wyposażony jest w Software, stworzone przez BRC GAS EQUPIMENT, dzięki czemu możliwe jest błyskawiczne wybranie odpowiedniego modelu auta z pamięci komputera, a po jego potwierdzeniu, automatycznie realizowane są poszczególne procedury, specyficzne dla danej marki, typu i modelu pojazdu. Dzięki Software centrala FLY GAS może kierować przepływem gazu z dużą dokładnością niezależnie od tego czy ciśnienie z wyjściu reduktora jest mniej lub bardziej zbliżone do wartość

nominalnych. Nie ma również znaczenia zróżnicowanie temperatury gazu, gdyż centrala FLY GAS uzyskuje informacje o zmienionych parametrach w czasie rzeczywistym i automatycznie kompensuj ewentualne odchylenia. FLY GAS spełnia w pojeździe te same funkcje kontroli co centrala wtrysku benzyny i w granicach możliwości odebrane informacje, adaptuje do sterowania przepływem gazu. W skład systemu wchodzą również czujnik ciśnienia, i czujnik temperatury, nawet jeśli fizycznie są odłączone, z racji optymalizowania przekazywanych sygnałów. Na podstawie przedstawionych poniżej wykresów, możliwe jest dokonanie konfrontacji pomiędzy zasilaniem gazowym w instalacjach tradycyjnych a nowoczesnym zasilaniem poprzez wtrysk gazu. Wykresy przedstawiają krzywe mocy przy funkcjonowaniu silnika na benzynie, jak i na gazie. Można zauważyć, że przy instalacji tradycyjnej przez fakt założenia miksera, który zmiesza dopływ powietrza do kolektora, pogarszają się parametry mocy na benzynie, w stosunku do tych, bez instalacji gazowej. Jest to porównanie linii krzywych na rysunku 1. Fakt ten nie ma miejsca przy zastosowaniu systemu wtrysku gazu, co oznacza, ze parametry mocy silnika na benzynie, w praktyce pozostają bez zmian. Porównywalne wyniki dla osiągów silnika pracującego na gazie w systemie tradycyjnym a systemie wtrysku gazu, wskazują wyraźnie na zbliżenie parametrów silnika do optymalnych, w przypadku rozwiązania wtryskowego. Pozostałe niewielkie różnice, wynikają tylko z cech zastosowanego paliwa. Jest to porównanie linii krzywych na rysunku numer 2.

Wielopunktowy sekwencyjny wtrysk gazu.

W urządzeniu tym, gaz podobnie jak w tradycyjnych rozwiązaniach, opuszcza parownik w fazie lotnej. Z parownika doprowadzany jest do urządzenia dawkującego, wyposażonego w dwa zawory sterowane sekwencyjnie silnikami krokowymi. Pierwszy odpowiedzialny jest za dawkowanie paliwa na wolnych obrotach i podczas pracy pod niewielkim obciążeniem. Drugi otwiera się podczas zapotrzebowania na większą moc, na przykład podczas przyspieszania. Otwieraniem tych zaworów steruje komputer samochodu za pośrednictwem procesora (opracowanego osobno dla różnych silników) instalacji gazowej. Pod uwagę, podobnie jak w przypadku zasilania silnika benzyną, brane są dane z wszystkich czujników silnika: sondy lambda, czujników temperatury, przepływu powietrza i tym podobne. Paliwo z urządzenia dawkującego trafia do dystrybutora rozprowadzającego paliwo osobno do każdego cylindra. W przypadku tej instalacji wtryskiwacze mają postać rurki zakończonej kalibrowanym otworem.

Praktycznie różnica w eksploatacji na gazie jest niezauważalna. W stosunku do tradycyjnych urządzeń uproszczone jest także podłączenie elektryczne wykonywane podczas montażu instalacji gazowej, które sprowadza się do wpięcia w przewody sterujące wtryskiwaczami benzyny, podłączenie masy i ewentualnego podłączenia do czujnika temperatury silnika. Dzięki wysokiemu zaawansowaniu technologicznemu i zastosowaniu nowoczesnych osiągnięć techniki oraz elektroniki wtrysk gazo SGI – jako jedno z niewielu tego typu rozwiązań na świecie – spełnia wymagania: aktualnych norm emisji spalin EURO 3, już obecnie norm emisji spalin EURO 4, które będą obowiązywały od 2005 roku. Urządzenia SGI – Sekwencyjny Wtrysk Gazu dostępne są na rynku Polskim od początku 2001 roku.

Zalety sekwencyjnego wtrysku gazu SGI:

Całkowite wyeliminowanie różnic pomiędzy jazdą na gazie a jazdą na benzynie.

Pełna automatyzacja obsługi – samoczynne przełączanie na zasilanie gazem po osiągnięciu odpowiedniej temperatury przez silnik – automatyczny powrót z zasilania gazem na zasilanie benzyną w przypadku wyczerpania się gazu w butli (sygnalizowany dźwiękowo). Krótki czas montażu dzięki wyeliminowaniu podłączeń do oryginalnej instalacji elektrycznej samochodu (wykonywanych w układach gazowych poprzedniej generacji). Niska cena za urządzenie tak wysokiej klasy (ok. 4,5 tysiąca złotych). Reprogramowalność komputera SGI – pozwala na możliwość zamontowania urządzenia do innego samochodu (przekładka). Łatwa diagnostyka na odległość dzięki wykorzystaniu modemu telefonicznego. Wysoka jakość spełniająca wymagania producentów samochodów (urządzenia SGI montowane są fabrycznie). Wtryskiwacze SGI opracowane zostały specjalnie dla sekwencyjnego wtrysku gazu, montowane są na kolektorze ssącym w pobliżu wtryskiwaczy benzyny, sterowane są na podstawie sygnałów sterujących wtryskiwaczami benzyny dla poszczególnych cylindrów.

Według badań wykonanych przez Centrum Techniki Daewoo w Falenicy – dla samochodu Daewoo Tacuma 2,0 obejmujących porównanie dynamiki i elastyczności samochodu benzyną i gazem różnice są minimalne:

– na odcinku testowym 0-1000m –0,9%

– dla rozpędzenia od 0 do 100km/h –4%

– dla rozpędzenia od 60 do 100km/h –1%

Wtrysk gazu w fazie ciekłej.

Najnowsza generacja instalacji gazowych wprowadza zupełnie nową jakość. Dotychczas gaz płynny zachowywał stan ciekły tylko do momentu dostarczenia go do reduktora (parownika). W systemie tym brak jest parownika, nie ma też filtru gazu. Paliwo przechowywane w zbiorniku pod ciśnieniem tłoczone jest w kierunku silnika za pomocą pompy będącej integralnym elementem wielozaworu znajdującego się w zbiorniku. Pompa napędzana jest elektrycznie, chłodzenie zapewnia jej olej znajdujący się w pojemniku pod nią. Obecność oleju wymaga transportowania zbiornika gazu zawsze w tej samej pozycji, w jakiej zostanie zamontowany w aucie sterujący wtryskiem benzyny.

Układ kończy się wtryskiwaczami wkręconymi w otwory wywiercone w kanałach kolektora ssącego. Pomiędzy zbiornikiem a wtryskiwaczami znajduje się regulator ciśnienia zwiększający je dokładnie o 5 atmosfer. Większe ciśnienie potrzebne jest po to aby niewykorzystane paliwo mogło wrócić do zbiornika.  Płynny gaz krążący w układzie pokonuje następującą drogę: zbiornik – regulator ciśnienia – wtryskiwacze – przewód powrotny – ponownie zbiornik. Wtryskiwacze wykorzystują tylko część dostępnego paliwa, otwierając się i zamykając zgodnie z odbieranymi impulsami elektrycznymi. O czasie ich otwarcia decyduje procesor połączony z komputerem samochodu, normalnie sterujący wtryskiem benzyny. Zamontowanie takiej instalacji gazowej wymaga zaledwie trzech godzin pracy. Konieczna jest jednak ogromna precyzja montażu gniazd wtryskiwaczy. Kolektor ssący musi zostać wyjęty z samochodu, wiercenie odbywa się przy użyciu matrycy zaprojektowanej do konkretnego modelu kolektora. Ciekły gaz musi bowiem zostać podany bardzo precyzyjnie – prosto pod zawór ssący. W przeciwnym razie rozprężające się, a niespalone paliwo powodowało by oblodzenie kolektora.

Każdy element tego systemu projektowany jest indywidualnie do danego modelu auta. Zbiornik, procesor współpracujący z danym modelem układu wtryskowego benzyny i syntetyczne przewody paliwowe (wytrzymują ciśnienie 345 atmosfer) określonej długości. Wszystko to ma wpływ na koszt urządzenia i na ograniczenie liczby samochodów, do których można je zainstalować. W Polsce wtrysk gazu w fazie ciekłej jest już dostępny. Jego koszt wraz z montażem przekracza kwotę siedmiu tysięcy złotych. To dużo, ale przewidziany jest on do nowoczesnych, drogich samochodów, które będą eksploatowane długo. Istotną zaletą tej instalacji jest jej  całkowita bezobsługowość. W niektórych silnikach chłodzące właściwości rozprężającego się gazu wpływają też na wzrost mocy.

Reklamy

Co nazywamy „fotografią wirtualną” dziś, czyli w czasach kiedy nie ma jeszcze wirtualnej rzeczywistości? Potocznych zastosowań tego terminu jest co najmniej kilka. Pierwszym które zaczęło się pojawiać w ustach Ziemian, było nazywanie tym terminem, po prostu fotografii cyfrowej (w początkowej fazie pojawienia się cyfrowych aparatów fotograficznych). Z chwilą pojawienia się internetu w real’u i cyberpunka w literaturze terminem tym zaczęto nazywać fotografie umieszczone w galeriach internetowych („wirtualnych”). Jednak obecnie, ten termin pojawia się już tylko w kontekście komputerowych i internetowych technologii próbujących (czasami z niezłym skutkiem) naśladować rzeczywistość. Jako pierwszy przykład proponuję QTVR (Quick Time Virtual Reality) – system firmy QuickTime, imitujący wrażenie przestrzenności (powstaje to na zasadzie połączenia wielu panoramicznych zdjęć, w taki sposób, że oglądający ma wrażenie że znajduje się wewnątrz wytapetowanej sfery). Następną sprawą, którą potocznie nazywa się „fotografią wirtualną” są foto- realistyczne obrazy [Wojnecki 2005b] tworzone za pomocą komputerów.

Internet

„Miejsca, w których neurony komunikują się ze sobą, to synapsy. Każdy z ponad 100 miliardów neuronów mózgu ma przynajmniej 1000 takich kontaktów. Ze względu na sposób przekazywania informacji możemy wyróżnić dwa typy synaps: elektryczne i chemiczne” [Górska]. To jest oczywiście opis budowy mózgu. Gdyby jednak niektóre słowa zamienić, np. neurony na komputery i serwery, synapsy na łącza, mózg na sieć, a elektryczne i chemiczne na kablowe i radiowe, mielibyśmy idealny model internetu. Internet to jest „globalna sieć sieci”, czyli największa sieć komputerowa na świecie (oparta na tzw. protokole komunikacyjnym TCP/IP – Transfer Control Protocol/Internet Protocol), łącząca sieci lokalne. Internet nie posiada głównego centrum, przypomina plaster miodu lub owoc granatu, jest zlepkiem małych składników, które w swojej masie stanowią całościową konstrukcję, przy czym zniszczenie jednego składnika w niewielkim stopniu osłabia całość.

Pomysł stworzenia sieci rozproszonej, przyszedł do głowy amerykańskim generałom, którzy obawiali się wojny nuklearnej i chcieli stworzyć system dowodzenia odporny na precyzyjne, punktowe ataki. Na szczęście stworzony przez nich organizm, znalazł inne zastosowania, do czego przyczynili się studenci i naukowcy (czyli byli studenci) amerykańskich uczelni.

Dziś internet jest symbolem wolności i równości. Chociaż wiele firm (np. Microsoft) i wielu polityków usiłuje wprowadzić jakieś narzędzia do kontroli i cenzury sieci, to na szczęście znacznie więcej osób broni wolności internetowej (w USA wolność słowa gwarantuje IV poprawka do Konstytucji – dotyczy to także internetu). Dzięki temu, internet stał się medium komunikacyjnym dla artystów, ekologów, antyglobalistów, terrorystów no i oczywiście „normalnych ludzi” na całym świecie[1] [2]. Oczywiście wolność w internecie jest „pustym słowem”, to tylko simulacrum… Chiński rząd bardzo skutecznie blokuje swoich obywateli od tzw. niepożądanych treści. Właściwie to co jest w Chinach to nie internet, a duży intranet za ogromnym firewall’em, zwanym potocznie Great Firewallu.

Wielu specjalistów i historyków porównuje powstanie internetu (a właściwie stron WWW) do „wynalezienia druku”[3] przez Gutenberga [por. McLuhan]. Trudno nam dziś ocenić, czy jest to równie rewolucyjny wynalazek, ale na pewno daje wiele możliwości i ułatwia życie. Internet to najwydajniejsze i najtańsze medium do komunikacji między ludźmi na całym świecie. Dopiero teraz, kiedy tylu ludzi może korzystać z internetu, pojęcie „globalnej wioski” [op.cit.] stało się rzeczywistością, z tym, że jest to „wirtualna globalna wioska”. W dzisiejszych czasach z internetu korzysta co najmniej miliard użytkowników[4] w ponad 220 krajach[5], wiele tysięcy ludzi pracuje w firmach związanych z internetem, a dodatkowo kilka tysięcy zajmuje się łamaniem prawa przez internet. Każdy z tych użytkowników może w ciągu paru sekund wysłać wiadomość multimedialną (tekst, obraz, dźwięk), porozmawiać „na żywo” (chat, telefonia internetowa – np. Skype[6]), czy po prostu „posurfować”[7] po internecie. Użytkowników internetu przybywa z dnia na dzień, a prawie codziennie w sieci pojawiają się nowe serwisy i nowe usługi z których może korzystać każdy podłączony do sieci mieszkaniec Ziemi.

[1]  internet jako medium informacyjne odegrał ostatnio ogromną rolę jako medium demokratyczne – nie cenzurowane, nie sterowane przez koncerny medialne, polityków itp. To dzięki internetowi świat dowiedział się o powstaniu Zapatystów z Meksyku, informacje z frontu w 1 wojnie w Zatoce Perskiej docierały do społeczeństwa światowego szybciej niż przez media oficjalne, które były w pełni cenzurowane. Podobnie w czasie wielkiej katastrofy – Tsunami w 2005 roku, ludzie odszukiwali swoich znajomych i rodziny właśnie dzięki internetowi. Dobrym przykładem takiego serwisu „demokratycznego” jest np. GNN (http://www.guerillanews.com (27.07.2006)).

Warto też zobaczyć serwis poświęcony szczytowi nt. praw autorskich i własności wspólnej w internecie [Creative Commons – http://www.creativecommons.pl (27.07.2006)], który jest redagowany przez wszystkich uczestników w sposób całkowicie bez cenzury: http://www.icommons.org/isummit/ (27.07.2006)

[2]  każdy z nas pewnie słyszał o chińskim Wielkim Murze – w naszych czasach ta idea odrodziła się. Nowa, internetowa wersja Muru jest o wiele lepsza i skuteczniejsza, oczywiście dzięki takim koncernom jak Yahoo, Microsoft, Google, Cisco – koncernom z „kraju wolności”, czyli Stanów Zjednoczonych. Yahoo przyznał się nawet do tego, że przekazał chińskim służbom bezpieczeństwa informacje, dzięki którym chiński dziennikarz – Shi Tao (zobacz: http://en.wikipedia.org/wiki/Shi Tao (28.07.2006)), trafił do więzienia na 10 lat za propagowanie w sieci „zakazanych treści”

[za: http://www.egospodarka.pl/16241 .Yahoo-Microsoft-i-Google-ignoruja-prawa-czlowieka, 1,12,1.html (27.07.2006),

por. http://web.amnesty.org/pages/chn-310106-action-eng (27.07.2006)].

Google z kolei zgodziło się w kwietniu 2006 na wdrożenie specjalnej, cenzurowalnej wersji wyszukiwarki pod nazwą „GuGe” („Gu” – oznacza dolinę,

„Gue” – pieśń) [za: Gazeta Wyborcza, 14 kwietnia 2006, s. 29], od czerwca 2006,

URL www.google.com nie jest już dostępne z wewnątrz Chin [więcej: http://www.webpronews.com/topnews/topnews/wpn-60- 20060609ChinaRepeatsWhatGoogleWasSaying.html (27.07.2006), http://www.webpronews.com/insiderreports/searchinsider/wpn-49-

20060607GooglecomVanishesFromChina.html (27.07.2006)].

Mechanizm działania Great Firewall jest prosty, dzięki urządzeniom Cisco monitorowane są wszystkie pakiety danych przechodzące przez łącza chińskie, jeśli zostaną wykryte słowa zakazane (np. dotyczące placu Tiananmen, Tybetu czy praw człowieka) połączenie zostaje zablokowane z obu stron [Meller].

[3]  oczywiście Gutenberg nie wynalazł druku – jest to tylko potoczne powiedzenie, faktycznie jednak miał ogromny wpływ na rozwój druku, gdyż udoskonalił „ukradziony wynalazek” – skonstruował prasę drukarską modyfikując prasę introligatorską oraz zastosował odlewaną z ołowiu (zamiast drewnianej) czcionkę ruchomą, która pozwoliła na druk większych objętościowo wydawnictw książkowych w większych (jak na tamte czasy) nakładach. „Biblia Gutenberga” ukazała się drukiem w 1455 roku

[zob.: http://pl.wikipedia.org/wiki/Biblia Gutenberga (11.06.2006)].

[4]  w marcu 2006 roku, na całym świecie, internet ma 1 022 863 307 użytkowników, co stanowi 15,7% populacji [za: http: / /www. internetworldstats. com/stats. htm]. Jak przewiduje Robert E. Kahn – współtwórca protokołu TCP/IP (obecnie przewodniczący CEO Corporation for National Research Initiatives), za dziesięć lat internet będzie miał „dwa do trzech miliardów użytkowników, więcej urządzeń sieciowych niż ludzi, ogromne archiwa zasobów rozrywkowych, dużo rozwiązań związanych z zarządzaniem różnorakimi urządzeniami z dostępem do sieci, popularność dostępu bezprzewodowego, mnogość połączeń światłowodowych/kablowych dla użytkowników domowych, komórki w pełni obsługujące Internet, dużo bardziej wyrafinowane usługi wyszukujące, z istotnymi elementami wertykalnymi, większe znaczenie pracy grupowej, ważne transakcje finansowe poprzez sieć, bardziej zróżnicowane reklamy on-line, działający międzyplanetarny Internet pomiędzy Ziemią i Marsem, a w przyszłości – kolejnymi planetami” [za: http://www.internetstandard.pl/news/92007.html (8.06.2006)]

[5]  jak podaje Internet Systems Consortium, Inc. (ISC), w styczniu 2006 namierzono około 400 milionów komputerów (hostów) podłączonych do internetu

[za: http://www.isc.org/index.pl?/ops/ds/host-count-history.php (8.06.2006)].

Z kolei według danych CIA, pod koniec roku 2005, stały dostęp do internetu funkcjonował w 224 krajach świata

[za: http://www.cia.gov/cia/publications/factbook/rankorder/2153rank. html]

[6]  Skype – najpopularniejszy obecnie system telefonii internetowej. W kwietniu 2006,

Skype zanotowal 100 milionow zarejestrowanych uzytkownikow

[za: http://about.skype.com/2006/04/ (7.06.2006)]

[7]  „surfować” lub „serfować” (ang. surfing – ślizganie się) – po raz pierwszy sformułowania surfing użył Jean Armour Polly w swoim artykule o internecie (1992); oznacza ono swobodne „ślizganie się” po stronach WWW, przeskakiwanie z jednej na drugą, podążanie za linkami (hiperłączami)

Jest to urządzenie, które pozwala na automatyczne przerwanie przepływu LPG ze zbiornika do komory silnika. Składa się on z zwieracza uruchomianego elektromagnesem (12V złączki wejściowej i wyjściowej) oraz z wanienki wyposażonej w filtr zatrzymujący ewentualne zanieczyszczenia.

Elektrozawór LPG jest zamknięty w pozycji spoczynkowej. Przy zamknięciu obwodu elektrycznego cewka przyciąga do siebie jądro (rdzeń) magnetyczne, sztywno połączone z zwieraczem, pozwalając na przepływ LPG.

Zaleca się w fazie instalowania zwrócenie uwagi na strzałkę wytoczoną na trzonie elektrozaworu, która wskazuje właściwy kierunek przepływu gazu tj. od zbiornika do reduktora.

Elektrozawór jest wyposażony w strzemię i śruby mocujące i musi być umocowany w pozycji pionowej (prostopadłej) wyłącznie na przegrodzie silnika.

Elektrozawór benzynowy.

Jest to urządzenie, które pozwala na przerwanie przepływu benzyny w czasie kiedy samochód jest zasilany gazem. Składa się z zwieracza włączanego cewką magnetyczną i dwóch złączek, wejściowej i wyjściowej. Elektrozawór ten jest wyposażony poza tym w urządzenie przeciw wypadkowe, które pozwala na przywrócenie sposobem ręcznym przepływu benzyny w przypadku awarii instalacji elektrycznej w pojeździe. Także elektrozawór benzynowy jest zamknięty w stanie spoczynku, a otwierany przez dopływ prądu. Jest on umieszczony w komorze silnika między pompą paliwową a gaźnikiem. Także na nim wytłoczona jest strzałka, która wskazuje kierunek przepływu paliwa.

Elektrozawór benzynowy musi być umocowany pionowo, z dala od „części niebezpiecznych” komory silnika. Poza tym jego instalacja musi pozwalać na dostęp do urządzenia ręcznego przywracania przepływu. Na końcu należy pamiętać, że elektrozawór benzynowy można zastosować wyłącznie w samochodach gaźnikowych. W tych z wtryskiem, odpowiednie urządzenia mają za zadanie zatrzymać działanie urządzenia wtryskowego.

Reduktor parownik

W omawianym urządzeniu zasilanym LPG, reduktor-parownik zwany w skrócie reduktorem ma do wykonania zadanie o pierwszorzędnym znaczeniu. Pozwala on na wymianę cieplną niezbędną do całkowitego wyparowania LPG i zmniejsza ciśnienie aż do wartości zbliżonych do wartości ciśnienia atmosferycznego, tworząc paliwo gotowe do wchłonięcia przez silnik. Może być zrealizowany w różnych wersjach: pneumatyczny dla samochodów gaźnikowych (rys. 1), elektryczno wspomagający dla samochodów z zapłonem elektronicznym (rys. 2), TURBO dla samochodów z doładowaniem.

Mieszacze (mieszalnik)

Mieszacz ma za zadanie dostarczenie silnikowi w każdej sytuacji ilość gazu bezpośrednio proporcjonalną do ilości powietrza zasysanego przez silnik. Może być to osiągnięte różnymi sposobami, zarówno używając rury Venturiego gaźnika samochodu, lub też tworząc Venturi w samym mieszaczu. Wykonanie mieszacza związane jest z rodzajem zasilania samochodu. Zobaczymy w dalszych rozdziałach główne cechy charakterystyczne mieszaczy do samochodów gaźnikowych i z wtryskiem.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fotografia w Internecie

Posted: 5 czerwca 2019 in prace magisterskie

Internet to nie tylko komputery spięte siecią, to również zasoby internetowe, czyli strony WWW, serwery FTP oraz bazy danych, to również ludzie, tzw. internauci, którzy codziennie korzystając z internetu tworzą (czasami nieświadomie) ten „organizm”. Podobnie można powiedzieć, że internet to nie tylko strony WWW. W internecie udostępnionych jest wiele różnych usług sieciowych. Oto najważniejsze z nich:

  • http – Hyper Text Transfer Protocol – udostępnianie, tworzenie i oglądanie stron WWW,
  • e-mail – poczta elektroniczna,
  • chat/irc – pogawędki i rozmowy przez Internet w czasie rzeczywistym,
  • streaming – transfer strumieni danych multimedialnych na żywo (telefonia internetowa, radio i telewizja internetowa),
  • ftp – File Transfer Protocol – udostępnianie i przesyłanie plików komputerowych (nawet znacznej wielkości),
  • peer-to-peer – (p2p) systemy wymiany plików bezpośrednio pomiędzy komputerami internautów, bez pośrednictwa serwerów plików,
  • usenet – grupy dyskusyjne, czyli wysyłanie i czytanie news’ów,
  • forum – grupy news’owe zrealizowane za pomocą stron WWW,
  • telnet – zdalny dostęp do komputerów.

Stąd już tylko krok do zrozumienia, dlaczego internet i fotografia cyfrowa wzajemnie się pobudzają do rozwoju, ale o tym za chwilę. Najpierw przyjrzyjmy się starciu pomiędzy fotografią cyfrową a analogową. [1]


[1] za: Internet Software Consorcium isc.org/index.pl?/ops/ds/ (25.06.2006)

Własna ocena

Moim zdaniem przerobienie samochodu z układem zasilania benzyną na instalację gazową ma swoje wady jak i zalety.

 Zalety stosowania gazu propanbutan:

– spadek kosztów paliwa o około 50%,

– spaliny gazowe zawierają ok.20-25% mniej substancji toksycznych niż spaliny benzynowe,

– LPG nie rozpuszcza się w oleju silnikowym, który ma dzięki temu większą trwałość,

– znaczni łatwiejsze jest uzyskiwanie i dozowanie jednorodnej mieszanki.

Wady napędu gazowego:

– ograniczenie funkcjonalności bagażnika przez zbiornik gazowy,

– niewielki spadek mocy silnika ok. 5-10%,

– koszt instalacji w silnikach gaźnikowych 1300-1800 zł w silnikach wtryskowych 2400-3500zł,

– samochody z gazowym układem zasilania niezależnie od wieku muszą co roku przechodzić przegląd rejestracyjny, jest on droższy ponieważ traktowany jest jako „przegląd specjalistyczny”,

– przed zamontowaniem instalacji LPG w nowym samochodzie należy siębupewnić, czy dana marka akceptuje taką przeróbkę, ponieważ w niektórych markach montaż auto-gazu może spowodować utratę gwarancji,

– montaż instalacji LPG w starych silnikach o dużym przebiegu (powyżej 100 tysiąca kilometrów) może pociągnąć za sobą konieczność szybkiego wykonania remontu silnika, wynika to z faktu, że gaz może usunąć nagromadzony w cylindrach nagar „uszczelniający” dotychczas komorę spalania.

Naturalnie koszta związane z zamontowaniem instalacji gazowej lub zakupem samochodu, który jest fabrycznie wyposażony w taką instalacje są pokaźne, ale szybko się amortyzują, szczególnie jeśli roczne przebiegi są znaczne.

 Bibliografia

Czasopisma:

AUTO – Technika Motoryzacyjna Luty 1999

AUTO – Technika Motoryzacyjna Styczeń 2000

Auto Świat numer 21/01

Auto Świat numer 22/01

Auto Świat numer 14/01

Auto Świat numer 01/02

Ciągły wzrost zatrucia środowiska doprowadził do wprowadzenia nowych i bardziej surowych ustaw dotyczących ochrony środowiska. Przede wszystkim dotyczy to samochodów rejestrowanych po raz pierwszy, które w myśl tych ustaw muszą być wyposażone w katalizator. Tłumik katalityczny, trzyścieżkowy z sondą Lambda jest, biorąc pod uwagę współczesną technologię, rozwiązaniem najbardziej nowoczesnym, jeżeli chodzi o zmniejszenie substancji szkodliwych, produkowanych przez silniki. Pozwala on na wyeliminowanie ponad 90% HC, CO i NOx, ale nie może prawidłowo funkcjonować wyłącznie z systemami zasilania regulowanymi elektronicznie. Dlatego też wyprodukowano i opatentowano urządzenie, które pozwala na przerobienie na LPG pojazdów posiadających katalizator. Urządzenie, które integruje się perfekcyjnie ze

splotem elektronicznym i dynamiki płynnej samochodu, zmniejszając ostatecznie emisje substancji trujących i które pozwala na korzystanie z korzyści oferowanych przez LPG i które potrzebuje w każdym bądź razie urządzenia Lambda Gas gwarantującego perfekcyjne spalanie LPG, urządzenie to zarządza przechodzeniem automatycznym z benzyny na gaz. Realizacja instalacji gazowej z urządzeniem Lambda Gas pociąga za sobą zastosowanie nowych rozwiązań szczególnych takich jak:

– Centralka kontrolna do wiązania odprowadzanych sygnałów z centralki wtrysku według schematów odpowiadających różnym modelom samochodów.

– Urządzenie kontrolne uruchamiające do dołączenia na rurze wyjściowej LPG z reduktora. Ma to miejsce na bazie, który pochodzi z centralki kontrolnej i jest w stanie uregulować przepływ LPG bezpośrednio do mieszacza.

– Przełącznik jest okablowany i łączy bezpośrednio z centralką, pozwala na przełączenie i powiadamia użytkownika o wypadku złego funkcjonowania.

 

Miernik nośności powietrza

Mogą nimi być debimetr K, debimetr łopatkowy z częścią ruchomą o różnym kształcie, debimetr z przewodem cieplnym lub też system speedy-density (szybko zgęszczacz). Wśród tych systemów, te które mają części ruchome i których amplituda jest kontrastowana przez sprężyny (debimetr łopatkowy) i przez siły pochodzące z ciśnienia benzyny (debimetr K), tworzą się w rurociągach zasysania straty (ubytki) załadowania mające zasady generalnie niezgodne z tymi niezbędnymi dla prawidłowego zasysania LPG.

Podczas działania na gaz muszą więc zostać otwarte w sposób sitowy, chyba że nie pociągnie to za sobą dodatkowych problemów. W systemach wielopunktowego wtrysku Motronic np. otwarcie debimetru pociąga za sobą bezwarunkową rozmaitość wyprzedzenia zapłonu. W tych przypadkach wskazane jest zainstalowanie mieszacza na górze debimetru lub też wykonanie kompensacji ciśnienia. System z przewodem cieplnym i systemy speedy-density natomiast nie pociągają za sobą zmian w zasadach zasysania gazu, dlatego też nie wymagają szczególnych środków.

 Emulacja załadowania

Najnowsze systemy elektroniczne wtrysku wyposażone w obiegi diagnostyczne, zdolne są do rozpoznawania braku działania wtryskiwaczy, poprzez zaświecenie się wskaźnika CHECK, zapamiętywania odchyleń i złego funkcjonowania silnika. W tych przypadkach niezbędne jest „emulowanie” obecności wtryskiwaczy w stosunku do centralki, poprzez załadowanie fikcyjne złożone z jednego lub więcej emulatorów. Jeżeli chodzi o emulatory i regularne wchłanianie, muszą być one tarowane na minimalnych wartościach prądu.

Czy fotografia może istnieć bez światła? Jeśli przyjąć, że w wirtualnej rzeczywistości istnieje wirtualne światło, to musimy się zgodzić z faktem, że powstanie tam wirtualna fotografia, czyli obrazy będący rejestracją tejże wirtualnej przestrzeni.

Spowodowane przez rozwój technologii zmiany w psychice ludzkiej i wszystkim co znamy, przewidywano już dawno. Początek ery komputerów wyraźnie zarysował koniec „ery przemysłowej”. Tofflerowska „trzecia fala” nie tylko nadchodzi, a już jest w pełnym rozkwicie. Wiele przepowiedni Tofflera się sprawdziło, jednak on sam miał świadomość, że przewidywanie przyszłości metodą ekstrapolacji jest częściowo bez sensu[1], gdyż myśląc w ten sposób bawimy się we wróżkę zakładając, że tak naprawdę to nic się nie zmieni. Po prostu pewnych rzeczy nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Sam Toffler opisując „erę trzeciej fali” rozpisywał się o urządzeniach telekomunikacyjnych, videotelefonach, satelitach, kopiarkach i „biurach bez papieru”, jednak nie wspomniał ani słowa o internecie… [Toffler]. Wiele wynalazków wdrożonych w życie okazało się totalną klapą jak na przykład nietrafione wynalazki typu WAP, MMS, itp.[2] a inne przyjęły się doskonale, choć często w zupełnie innej formie lub środowisku niż zaplanowali to sobie projektanci – np. SMS[3]. Wszystkie wnioski zawarte w tej pracy mogą być więc w znacznej mierze tylko fantazjami – bardzo często takie fantazje, nazywane przewidywaniami są nietrafione[4]. Być może zaczynamy się zbliżać do „czwartej fali”, której jeszcze nie potrafimy nawet zdefiniować. Nowej epoki, która zmieni (tak jak poprzednie) cały świat i społeczeństwo. Czy jednak tak jak w Solaris, nie stykamy się czasem z czymś ogromnym czego nie jesteśmy w stanie ogarnąć zmysłami, nie mówiąc już o tym żeby zrozumieć [Lem 1982], choć bardzo tego pragniemy…

Obecnie możemy przewidywać dwa scenariusze społeczeństwa przyszłości: społeczeństwo wirtualne (cała aktywność ludzka odbywać się będzie w rzeczywistości wirtualnej) lub społeczeństwo androidów (jak to barwnie opisuje Steiner – „transplantacja organów, klonowanie, zapład- nianie in vitro, (…) wszczepianie do kory mózgowej elektrod i końcówek z włókien optycznych, (…) witalne organy zostaną zastąpione a mózgi będą pobudzane elektrochemicznie” [Steiner]. Czy rzeczywistość wirtualna będzie tą „czwartą falą”? Czy tylko zjawiskiem należącym jeszcze do „fazy schyłkowej, naszej ery”, prowadzącym do świata współdzielonego z androidami [por. Dick]?

Tego oczywiście nie wiemy, choć najbardziej prawdopodobny wydaje się schemat hybrydowy[5] z lekką przewagą wirtualności nad implantami. Szczególnie, że częściowo jesteśmy już cyborgami – w sensie psychicznym, a nie cielesnym.

„Era cyborgów jest tu i teraz: gdziekolwiek jest samochód, wideo, telefon, komputer. To czy jesteś cyborgiem nie zależy wcale od ilości silikonu pod skórą, czy liczby protez składających się na twoje ciało. Świat stał się maszynowo-ludzką siecią: złożoną hybrydą mięsa, metalu i krzemu, w której zniknął problem tego co jest naturalne, a co sztuczne. Cyborgi nas nie otaczają, ale wchłaniają: biurowe sieci komputerowe, automatyczne linie produkcyjne, mass-media: to generowane przez cyborgi cyfrowe konstrukcje dla których surowcem jest ludzkie mięso, informacja, plastik, krzem i żelazo.” [Kudlatz]

Co więc się stanie, kiedy cała aktywność ludzka przeniesie się do „świata wirtualnego” (Virtual Reality) – piszę tutaj o VR w rozumieniu pełnym, tzn. nie w takim kształcie jaki mamy dzisiaj, czyli potocznie nazywane tak gry „3D”[6], MUD’y[7], internet, hełmy VR, itp. Chodzi mi o VR w „pełnym zanurzeniu” (full lub total immersion), kiedy człowiek jest zanurzony jest w wirtualnej rzeczywistości nie za pomocą zmysłów – oczy, uszy, dotyk, a za pomocą bezpośredniego połączenia komórek nerwowych (rdzeń, mózg, itp) do hardware’u VR.

Czy oczy ludzkie będą zupełnie niepotrzebne i co w takiej sytuacji zrobi wirtualny flaneur? Co więc stanie się z fotografią? Czy będzie tylko obiektem w wirtualnym muzeum[8], czy też będziemy mieli do czynienia fotografią wirtualną[9]? Aby podjąć próbę stworzenia jednej z możliwych odpowiedzi na pytanie „co się stanie z fotografią”, najpierw przyjrzyjmy się co prowadzi do jej wirtualizacji.

[1] por. Fotografia cyfrowa. Ontologia bytu immaterialnego. [w:] [Zawojski 2002]

[2] zob. Sterling, B. The Dead Media Project [on-line] http://www.deadmedia.org/

(6.09.2006)

[3] SMS – (ang. Short Messages Service) – system przesyłania krótkich wiadomości tekstowych w sieciach telefonii przenośnej (komórkowej)

[4] „futurolodzy informowali pod koniec zeszłego wieku (chodzi o wiek XIX – przyp. WK) o tym, że jeśli nie zostaną podjęte żadne kroki w celu ograniczenia emisji, to w przeciągu kilkudziesięciu lat ulice Londynu pokryją się dwumetrową warstwą łajna końskiego w obfitości produkowanego przez dynamicznie rozwijający się transport kołowy”

[za: http://www.zb.eco.pl/zb/72/polemiki.htm (22.08.2006)], jak zauważa brytyjski wydawca Norman Macrae, „rozwój tendencji z lat osiemdziesiątych XIX wieku musiałby się skończyć pogrzebaniem dzisiejszych miast pod warstwą końskiego nawozu” [Meadows, D., et al. (1972) The Limits to Growth, New York: Universe Books); Passell, P., Roberts, M. Ross, L. (1972) Review of The Limits to Growth, New York Times Book Review; za: http://www.mises.pl/site/subpage.php?id=66&content id=158&view=full]

[5] Warto w tym momencie przywołać przykład już skonstruowanego i zaprezentowanego na Massachusetts Institute of Technology (MIT) urządzenia – „ubieralnej technologii” pomagającej ludziom chorym na autyzm. Jest to jak powiedział Joseph Paradiso – dyrektor MIT Media Lab’s Responsive Environments Group, jeden z przykładów na budowanie „fizjologicznych interfejsów pomiędzy ludźmi a systemami obliczeniowymi”.

[6] 3D – (ang. 3 dimensions – trójwymiarowe) określenie to jest oczywiście umowne,

gdyż przedstawiane tak przedmioty nie są bryłami trójwymiarowymi, to nawet nie iluzja, a tylko umowna sugestia za pomocą standardowych metod takich jak np. perspektywa. Obraz pozostaje płaszczyzną dwuwymiarową i jako taki dociera do zmysłu wzroku.

[7] MUD (ang. Multi User Dungeons – Lochy Wieloosobowe) – komputerowe (w odróżnieniu od gier RPG) gry „przygodowe” (przeciwieństwo do zręcznościowych) w które może grać jednocześnie wielu użytkowników. W podstawowej wersji gry typu MUD są tekstowe – bez grafiki. Czasami skrót MUD rozwija się jako Multi User Dialogues (Dialogi Wieloosobowe), Multi User Domain (Wieloosobowa Posiadłość) lub żartobliwie Multi – Ungraduate Destroyer (Masowy Niszczyciel Studentów) [za: Sitarski]

[8] oczywiście w takim muzeum mogły by znajdować się nie same obiekty fotograficzne takie jak odbitki czy slajdy, a tylko ich konstrukty – cyfrowe modele lub cyfrowe kopie

[9] „fotografia wirtualna” – obraz fotorealistyczny uzyskany bez użycia realnych urządzeń fotograficznych (bez użycia światła), oglądany tylko w przestrzeni wirtualnej (tzn. bez użycia oczu). Zdjęcie wirtualne było by rejestracją czegoś, co „widzi” (lub może powstać w wyniku innych zjawisk) człowiek „zanurzony” (immersion) w rzeczywistości wirtualnej

– podobnie jak możemy zrobić tzw. „zrzut ekranowy”, zatrzymując to co się dzieje na ekranie komputera. Do fotografii wirtualnej nie można zaliczyć oglądanych w VR cyfrowych kopii fotografii powstałych wcześniej w „realu”.

Instalacja LPG

Posted: 16 lutego 2019 in prace magisterskie
Tagi:

Instalacja urządzeń zasilających LPG w pojazdach samochodowych jest określona artykułami Przepisów Wykonawczych Kodeksu Drogowego i Ruchu wydanego przez Ministerstwo Transportu. Artykuły te podają w kolejności części instalacji, które muszą mieć homologację oraz opisują sposób instalowania różnych komponentów. Przeprowadzający próbę z ramienia Regionalnych Inspektoratów Motoryzacji, kontrolują czy różne komponenty zostały zainstalowane zgodnie z normami i weryfikują zachowanie się różnych części podczas prób, poddając je ciśnieniu hydraulicznemu 45 bar.

Przeprowadzenie próby, na żądanie użytkownika, może być przeprowadzone przez firmę instalującą. Instalacja LPG nie wymaga modyfikacji samochodu, a tylko podłączenia niektórych komponentów. Śledząc schemat na rys. LPG płynny poprzez rury wysokociśnieniowe przechodzi od zbiornika do silnika.

Tutaj po przejściu przez elektrozawór, LPG dochodzi do reduktora-parownika i przekształca się w gaz. Wszystko to odbywa się dzięki wodzie przychodzącej z instalacji chłodzącej samochodu. W tym miejscu LPG gazowy o niskim ciśnieniu osiąga mieszalnik. Instalację uzupełniają różne urządzenia i komponenty zarówno mechaniczne jak i elektroniczne, które mogą spełniać funkcje optymalności użytkowania i bezpieczeństwa.

Zbiorniki

Zbiornik LPG jest elementem instalacji o dużych rozmiarach i musi być zainstalowany w tylnej części samochodu wykorzystując w tym celu bagażnik lub też miejsce, w którym normalnie mocowane jest koło zapasowe. Tradycyjną formą zbiornika jest walec (cylinder) mający wypukłe spody. Rynek oferuje zbiorniki tego typu o różnorodnych wymiarach, co pozwala dobrać właściwy zbiornik do każdego pojazdu biorąc pod uwagę także specjalne wymagania użytkownika i wyjście kompromisowe między uzyskiwanym zasięgiem, a wypełnieniem powierzchni bagażnika.

Najbardziej nowoczesnym osiągnięciem jest zbiornik w kształcie koła zapasowego. Także tego typu zbiorniki są produkowane w różnych wymiarach i pojemnościach, aczkolwiek ogólnie nieco mniejszych od pojemności zbiorników cylindrycznych. Oferują za to więcej niż wystarczającą swobodę wykorzystania bagażnika. Instalacja zbiornika toroidalnego (kołowego) jest znacznie bardziej korzystna, jeżeli chce się mieć do dyspozycji całą powierzchnię bagażnika.

Dotyczy to szczególnie samochodów kombi, gdzie płaskość powierzchni bagażnika jest znacznie częściej wykorzystywana. Zbiornik w każdym przypadku musi być zespolony z karoserią przy pomocy specjalnego systemu umocnień.

Wszystkie produkowane zbiorniki przed sprzedażą muszą być zgodnie z przepisami sprawdzone próbą ciśnieniową 45 bar. W każdej partii 100 zbiorników jeden jest poddawany próbie rozerwania, która musi przejść przy ciśnieniu ponad 10 bar. Jeżeli nie zostanie rozerwany cała partia zbiorników zostaje odrzucona.

Próby te wykonywane są przez Urząd Motoryzacji Publicznej a ich surowość jest powszechnie znana, mimo iż ciśnienie normalnie wytwarzane przez LPG jest rzędu kilku barów.

Innymi słowy, stosowane zbiorniki są jednym z elementów znacznie przewyższającymi wymiarami normy bezpieczeństwa dla całego pojazdu. Blacha zbiornika grubości 3-4 mm, jest wykonana ze stali o wysokiej jakości, obrabianej termicznie, co gwarantuje wysoki stopień wydłużania złamaniowego i pozwala na uniknięcie pęknięć także w wypadku, gdy zbiornik ulegnie deformacji na skutek gwałtownego uderzenia. Praktyczne doświadczenie ukazuje, że także w następstwie bardzo silnego uderzenia, zbiornik LPG pozostaje cały, jako jedna z niewielu części pojazdu. W wypadku zderzenia zbiornik zachowuje niezmieniony kształt, robiąc sobie miejsce między blachami uszkodzonej karoserii, które są cieńsze i łatwiej ulegają deformacji. Należy więc jak najszybciej pozbyć się uprzedzeń, dotychczas bardzo rozpowszechnionych, dotyczących niebezpieczeństwa stosowania zbiornika. Bardziej prawdziwe jest stwierdzenie, że zbiornik w samochodzie tworzy „dodatkowy zderzak” niż że jest on „bombą na pokładzie”. Szczególną uwagę należy zwrócić na fakt, że zbiornik nie może być nigdy napełniony płynnym LPG w 100%. Dopóki nawet niewielka część jego pojemności zawiera LPG w stanie gazowym, ciśnienie, które panuje we wnętrzu zbiornika jest równe napięciu pary od otrzymanej mieszanki LPG do tej temperatury a więc dotyczy wartości ciśnienia, w każdym przypadku niskiego w stosunku do wytrzymałości zbiornika. Jeżeli natomiast zbiornik jest całkowicie wypełniony płynnym gazem, ciśnienie może osiągnąć wartości bardzo wysokie.

LPG płynny ma w rzeczywistości współczynnik rozszerzalności sześciennej dość wysoki, rzędu 0,002-0,0025°C – 1 tzn. 2000 większy od stali i tak jak prawie wszystkie płyny jest mało ściśliwy. Jest więc oczywiste, że wzrostowi temperatury odpowiada rozszerzalność LPG płynnego, który jeżeli znajduje się

wewnątrz zamkniętego pojemnika, może osiągnąć jakiekolwiek ciśnienie. W takim przypadku ciśnienie mniej zależy od płynnego LPG, a bardziej od wytrzymałości zbiornika. Aby uniknąć niebezpieczeństwa związanego z wyżej wymienioną sytuacją przepisy przewidują, że zbiornik nie może być napełniony płynnym LPG w ilości ponad 80% pojemności. W tym celu został zainstalowany wielozawór (następny rozdział), który zapobiega temu poprzez pływak i odpowiedni system blokujący. Napełnienie ograniczane do 80% zapewnia wystarczający margines bezpieczeństwa. W rzeczywistości niezbędne jest przegrzanie LPG o ponad 80°C ponad temperaturę otoczenia, tak aby jego rozszerzalność spowodowała całkowite wypełnienie zbiornika. Amplitudę cieplną tak wysoką można otrzymać tylko przy pożarze a nie w normalnych warunkach użytkowania. Na końcu należy dodać, że osiągnięcie całkowitego wyletnienia zbiornika oznacza wyłącznie zapoczątkowanie warunków niebezpieczeństwa, natomiast nie oznacza, że zbiornik zamierza wybuchnąć, ponieważ ma on w dalszym ciągu całkowitą zdolność stali do rozciągania się, zanim osiągnie stopień rozłamania.

Wielozawory

Umieszczony jest w zbiorniku LPG i składa się z kompletu urządzeń mechanicznych na tyle kompleksowych aby mógł on spełniać liczne funkcje, a w szczególności:

1) Napełnianie – poprzez wielozawór przechodzi LPG w czasie fazy tankowania. Dobry wielozawór nie powinien stawiać zbyt dużego oporu przepływającemu LPG, a także powinien skracać czas napełniania zbiornika.

2) Ograniczenie tankowania – zgodnie z przepisami i warunkami bezpieczeństwa , zbiornik nie powinien w żadnym wypadku być napełniony w nadmiarze. Ilość max. LPG płynnego wynosi 80% pojemności całkowitej zbiornika. Pozostałe 20% będzie zajęte przez opary LPG i pozwoli płynowi rozszerzyć się w razie ewentualnych wzrostów temperatury, nie osiągając nigdy całej wewnętrznej pojemności zbiornika. Do czasu kiedy w zbiorniku jest jeszcze miejsce dla nawet niewielkiej ilości pary, nie ma możliwości powstania niebezpiecznego ciśnienia. Aby otrzymać właściwy limit

napełniania, wielozawór wyposażony jest w urządzenie, które połączone z pływakiem, wyskakuje przy osiągnięciu max. dopuszczalnego poziomu, blokuje dalszy dopływ LPG. System ten jest bardzo ważny i godny zaufania, choć nie można wykluczyć, że w przyszłości zostanie zastąpiony systemem elektronicznym, jeszcze bardziej precyzyjnym i pewnym.

3) Wskaźnik poziomu – dzięki parze magnesów, z których jeden jest umieszczony wewnątrz i sztywno z urządzeniem związanym z pływakiem, a druki umieszczony na zewnątrz i połączony z małą wskazówką. Możliwe jest uzyskanie wskazania poziomu LPG będącego w zbiorniku. Kontrolka zazwyczaj podzielona jest na cztery części + jedna dla rezerwy. Czasami na żądanie klienta lub w wypadku gdy całe urządzenie pomiarowo-kontrolne okaże się niewygodne ze względu na usytuowanie zbiornika, wielozawór może być wyposażony w odpowiednie przetworniki elektroniczne, które połączone z odpowiednimi obwodami, pokazują prowadzącemu pojazd poziom paliwa przy pomocy diody świecącej lub też innego, analogicznego systemu.

4) Pobieranie LPG – wielozawór pozwala na pobieranie LPG płynnego poprzez rurę nurkującą zwróconą w kierunku dna zbiornika. Wielozawór musi mieć w każdym przypadku sekcje (przegrody), które umożliwiają przelew (przekazanie) bez zbytnich strat ładowania max. wielkości, których wymagają silniki.

5) Przechwytywanie (przejmowanie) – na wielozaworze znajdują się dwa kraniki przeznaczone do przejmowania odpowiednio rury napełniania i rury pobrania. Na ogól kraniki te pozostają otwarte, ale mogą zostać zamknięte w przypadku konieczności przeprowadzenia konserwacji, uderzenia itd. Kiedy wielozawór okazuje się trudno dostępny, niezbędne jest przygotowanie systemu sterującego na odległość (jest to w zasadzie ściągacz), który pozwala zamknąć z łatwością rurę pobrania.

6) Nadmiar przepływu – wzdłuż rurociągu przeznaczonego do pobrania gazu, znajduje się zawsze wewnątrz wielozaworu urządzenie zwane „zaworem nadmiernego przepływu”. Jest to system zdolny do zamknięcia skokowego przepływu kiedy nośność okaże się wyższa od tej określonej wartości wytarowanej. W praktyce zawór nadmiernego przepływu ma za zadanie blokowanie ucieczki gazu kiedy na skutek uderzenia nastąpiło przerwanie (złamanie) rury doprowadzającej do silnika. Działanie tego zaworu jest ograniczone tylko do wyjątkowych przypadków. Należy zaznaczyć, że jego zamknięcie nie może być hermetyczne, ponieważ spowodowałoby to możliwość ponownego uzbrojenia.

Są różne typy wielozaworów przeznaczone do zbiorników o różnych wymiarach, zarówno cylindrycznych jak i toroidalnych (kołowych). Biorąc pod uwagę wymagania aby nie zajmowały one zbyt dużo miejsca, są obecnie produkowane wielozawory do zainstalowania na zbiornik o różnym nachyleniu od osi poprzecznej.

Za granicą. Wielozawór jest rozwiązaniem bardzo istotnym, ponieważ wymaga tylko wykonania jednego otworu w zbiorniku i grupuje wszystkie czynności w jednym urządzeniu. W innych krajach do dzisiaj stosuje się instalowanie oddzielnych zaworów, każdy przeznaczony do spełniania określonych funkcji. Niektóre przepisy zagraniczne przewidują oprócz urządzeń, w które wyposażony jest wielozawór, dodatkowy zawór bezpieczeństwa zdolny do wyrzutu na zewnątrz określonej ilości LPG w wypadku jeżeli ciśnienie wewnątrz zbiornika przekroczy wskaźniki wytarowania.

Pojemnik częściowo hermetycznykomora szczelna

Pojemnik ten jest bardzo ważnym elementem wewnątrz systemu zasilania LPG silników samochodów, biorąc pod uwagę system bezpieczeństwa. W rzeczywistości korzystne jest, gdy LPG w razie ulatniania się gazu lub ze względu na inne motywy, ma możliwość wypłynięcia na zewnątrz samochodu, unikając w ten sposób znalezienie się w środowisku mało korzystnym, a więc potencjalnie niebezpiecznym. Wszystko to zależy w dużej mierze od konstrukcji i odpowiedniego montażu w samochodzie pojemnika częściowo hermetycznego.

Może on być skonstruowany z różnych materiałów (aluminium). W środku podstawy jest wykonany otwór umożliwiający oparcie pojemnika na pierścieniu skurczowym mocowania zbiornika i dla umożliwienia wielozaworowi jego własne oparcie na pierścieniu skurczowym zbiornika. Uszczelki zapewniają perfekcyjną izolację z otoczeniem zewnętrznym. Komora szczelna posiada dwie rury wentylacyjne, które jak można zobaczyć na rysunku, kontaktują wnętrze pojemnika ze sferą zewnętrzną. Na rurach tych umocowane są przy pomocy opasek, dwa przenośniki (transportera) powietrza, które mają za zadanie umożliwić cyrkulację powietrza. We wnętrzu zbiornika obu rur biegną odpowiednie rurociągi zasilania LPG do silnika i rurociąg idący od ujęcia ładowania. Pokrywka jest zrobiona przeważnie z materiału plastycznego, przezroczystego, który spełnia funkcję szkła powiększającego. Jego prawidłowa odległość od wielozaworu pozwala na powiększenie obrazu wskaźnika poziomu, pomagając łatwo i natychmiast odczytać poziom płynu w zbiorniku. Dziabanie pojemnika częściowo hermetycznego bazuje na perfekcyjnej szczelności, która umożliwia zachowanie czystego środowiska oraz powietrza w jego wnętrzu.

Rura wysokociśnieniowa

Rura ta normalnie wykonana z miedzi wyżarzonej jest przystosowana do ciśnienia roboczego 45 bar i może być zginana przy użyciu odpowiednich przyrządów. Rura łączy zbiornik z elektrozaworem i następnie z reduktorem- parownikiem.

Rury są połączone z urządzeniami poprzez odpowiednie złączki.

Rura powinna być zamocowana na spodzie samochodu, w odległości od rury wydechowej i punktów wzmocnienia samochodu, w regularnych odstępach, za pomocą odpowiednich opasek wyposażonych w śruby samo wkrętne. Połączenia w miejscach podatnych na wibracje, muszą być wykonane z wężownic lub ze spiral elastycznych.

Gdy więc zabraknie nam światła w „naszej” rzeczywistości (tym razem mam na myśli VR), cóż zrobimy z fotografią? Czy zadowolimy się tylko przeglądaniem wcześniej stworzonych obrazów, lub tych foto- realistycznych – wytworzonych przez SI? Myślę, że fotografowanie jest wręcz zakorzenione w naturze człowieka, tak jak opowiadanie, opisywanie, rysowanie, malowanie… Wędrując przez świat wirtualny też przecież będziemy spotykać piękne dziewczyny (właściwie piękne avatary[1]), niesamowite widoki, będziemy się spotykać ze znajomymi na wirtualnych imieninach… Wszystkie te momenty będą wymagały zrobienia zdjęcia (komputerowcy nazwą to zarchiwizowaniem lub archiwizacją). Fakt, że nasze wirtualne zdjęcie nie będzie rejestracją światła i raczej nie będziemy go oglądali przy pomocy oczu (pełna VR wymaga „pełnego zanurzenia” – wpięcia się bezpośrednio do układu nerwowego). Oczywiście możliwe będzie wydrukowanie cyfrowej odbitki do oglądania w realu, jednak kto w ogóle by chciał być w realu…

W wirtualnej rzeczywistości będziemy zachowywać się jak dotąd: będziemy oglądać lub pokazywać znajomym albumy z wirtualnymi zdjęciami z wirtualnych imprez, będziemy chodzić na wirtualne wystawy wirtualnej fotografii (być może tworzonej przez wirtualnych artystów)… Tylko czy nasze wrażenia będą wirtualne, czy rzeczywiste?

Ta futurystyczna wizja nie oznacza wcale, że ludzie na stałe przeniosą się do świata wirtualnego. W real’u na pewno będzie trzymać nas fizjologia, klasyczne przestępstwa kryminalne, czasami cyberpunkowy bunt… [por. Gibson] Prawdopodobnie fotografia w postaci materialnej (jako opozycja do wirtualnej) też pozostanie, lecz raczej będzie zjawiskiem marginalnym, wprost proporcjonalnym do aktywności ludzkiej w real’u.

Zakończenie pracy magisterskiej

Neo: Right now, we’re inside a Computer program?

Morpheus: Is it really so hard to belive?

(Neo: Czy naprawdę znajdujemy się teraz wewnątrz programu komputerowego? Morfeusz: Czy rzeczywiście tak trudno w to uwierzyć?)

[Matrix (tłum. za: Bendyk)]

Jak twierdzi Ed Fredkin, „wymyślony przez braci Wachowskich Matrix jest możliwy. W Matriksie cały czas istnieją dwa światy, realny (…) i wirtualny(…). Pokazany w Matriksie podział na realne i wirtualne też może być wynikiem symulacji, podobnie jak czerwona pigułka, a naprawdę to żadnej pigułki, która by umożliwiła stwierdzenie, że nie istniejemy poza pamięcią komputera, nie ma. Może więc być tak, że żyjemy w normalnym, realnym świecie o cyfrowej strukturze, którego prawa są skutkiem działania pewnych (…) algorytmów. Ale w żaden sposób nie da się wykluczyć, że tak naprawdę w ogóle nas nie ma. Lub inaczej – że jesteśmy na przykład bohaterami analogu gry ‘Sim’, w którą gra sobie jakieś inteligentne stworzenie, ustawiając nam początkowe warunki.” [Bendyk]

Czy możemy więc udowodnić, że „nasza” rzeczywistość (w której czytacie ten tekst) to „real”? Być może wirtualna rzeczywistość o której tutaj piszę jest symulacją drugiego (lub wyższego) stopnia – konstruktem VR doświadczanym w VR pierwszego stopnia w której powstał i istnieje ten tekst…? Czy możemy więc twierdzić co będzie w przyszłości, nie znając jej? Oczywiście nie. Możemy co najwyżej zgadywać, ekstrapolować, marzyć… Historia dowodzi, że przyszłość zazwyczaj jest tak odmienna od wyobrażeń człowieka, że tylko nieliczne wizje futurystyczne przybierają kształt zbliżony do „real’u”. Jak twierdzi Manovich, „wszystkie nasze kategorie i modele pojęciowe, za pomocą których myśleliśmy dotąd o kulturze, wymagają przeredagowania, także nasze pojęcia dotyczące sztuki [za: Dziamski].”

Wiele zjawisk, dobrze znanych i opisanych w czasach nam współczesnych, w ogóle nie będzie miało miejsca w przyszłości, gdyż warunki, czyli układ odniesienia może zmienić się całkowicie. Wyobraźmy sobie na przykład, że naukowcy odkrywają, definiują i uczą się eksplorować inne wymiary rzeczywistości – czwarty, piąty, szósty…. Co wtedy będzie ze znaną nam dzisiaj fizyką, mechaniką, kartografią?

Czy więc fotografia może istnieć bez światła? Z ontologicznego punktu widzenia – nie może, jednak twórcy terminu (pojęcia) fotografia (z gr. photos – światło, graphein – rysować, pisać – rysowanie za pomocą światła) nie uwzględnili tego, że świat może zmienić się całkowicie w sposób niewyobrażalny, czyli nie uwzględnili rzeczywistości wirtualnej, w której światła rzeczywistego (czyli przepływu fotonów) nie ma (realnie). Światło nierealne (wirtualne) w zupełności wystarczy by stworzyć fotografię (wirtualną).

[1] avatar – cyforwa reprezentacja dowolnie wybrana/stworzona przez uczestnika danej rzeczywistości (gry sieciowe, RPG, VR),